Ks. dr Zygmunt JONACZYK
Z pełnym poczuciem odpowiedzialności zaświadczam niniejszym, że
kandydat jako długoletni ministrant przy kościele tutejszym zachowywał
się wzorowo, jest młodzieńcem
poważnym o miłym charakterze, a przede wszystkim pobożnym" - takie
świadectwo wystawił ostrzeszowski proboszcz ks. W. Komorowski dnia 12 czerwca
1955 roku w opinii przesłanej na ręce Rektora Arcybiskupiego Seminarium
Duchownego ks. Aleksego Wietrzykowskiego, opiniując prośbę maturzysty Zygmunta
Jonaczyka o przyjęcie do Seminarium.
Dyplom maturalny ks. Zygmunt Jonaczyk uzyskał z wyróżnieniem dnia 31
maja tegoż roku w Państwowym Liceum Ogólnokształcącym w rodzinnym Ostrzeszowie.
Miał wówczas 18 lat. Wychowywany był przez Matkę Franciszkę z domu Waloszyk.
Nie uczestniczył w tym już Ojciec Józef, o losie którego Zygmunt podał
w swym życiorysie, że został wywieziony do Niemiec, - jak to się wówczas
mówiło na roboty" gdzie w roku 1944 zmarł w czasie epidemii".
Dalsza droga życiowa kleryka Zygmunta przebiegała zgodnie z wymogami
przygotowania do stanu kapłańskiego. Po przyjęciu do Seminarium rozpoczął
pierwszy rok studiów i formacji kapłańskiej dnia 30 września tego samego
roku w gronie 45 kolegów w gmachu przy ul. Wieżowej w Poznaniu. Po dwóch
latach zdał egzamin zwany philisophicum (24 czerwca 1957 r.), następnie
rigorosum, czyli egzamin z zakresu całej teologii (10 czerwca 1960 r.).
Niedługo przedtem dnia 26 maja 1960 roku przyjął razem z kolegami oczekiwane
i upragnione święcenia diakonatu.
Kiedy nadszedł czas kapłaństwa, dnia 20 kwietnia 1961 roku skierował
na ręce ks. Arcybiskupa Antoniego Baraniaka prośbę o udzielenie święceń
kapłańskich, w której napisał: Do Seminarium Duchownego wstąpiłem dobrowolnie,
nie ulegając żadnemu przymusowi. Równocześnie wyznaję, że w dążeniu do
kapłaństwa nie kieruję się żadną myślą o doczesnych korzyściach, lecz jedynie
pragnieniem służenia Bogu w bliźnich moich". Wyśniony gdy nadejdzie czas.
Kapłaństwa Króla chwały" - słowa hym-nu śpiewanego przez alumnów w uroczystych
momentach życia seminaryjnego ziściły się dnia 27 maja 1961 roku, gdy diakon
Zygmunt wraz z gro-nem 33 przyjaciół przyjął święcenia kapłańskie w Archikatedrze
Poznańskiej, cały swój zapał pragnąc oddać służbie w Winnicy Pańskiej.
Z perspektywy czasu można powiedzieć, że droga kapłańska ks. Zygmunta
nie była łatwa. Obdarzony wyjątkowymi zdolnościami intelektualnymi otrzymał
bardzo pozytywne oceny przełożonych. Skierowany został z dniem l lipca
1961 roku do pracy duszpasterskiej na stanowisko wikariusza w parafii krobskiej,
ale już 3 lipca pismem Władzy Duchownej został wyznaczony do kontynuowania
i pogłębiania studiów teologicznych w Rzymie. Wyjazd za granicę nie mógł
jednak dojść do skutku, prawdopodobnie ze względów politycznych. Starania
o wyjazd trwały widocznie długo, skoro dopiero po dwóch latach, 24 kwietnia
1963 roku, otrzymał ostatecznie skierowanie na Katolicki Uniwersytet Lubelski,
na Wydział Filozofii Chrześcijańskiej.
W KUL został już wcześniej decyzją ówczesnych władz państwowych zlikwidowany
Wydział Nauk Społecznych, ponieważ socjologię religii i naukę społeczną
Kościoła uznano za zbyt niebezpieczną dla socjalistycznego" państwa, dlatego
dla zachowania ciągłości nauk społecznych w Uniwersytecie, specjalizację
naukową Ks. Zygmunta przyporządkowano pod filozofię chrześcijańską. Studiując
pod kierunkiem wybitnych profesorów nauk społecznych, swą dysertację doktorską
z socjologii religii pisał pod wytrawną opieką naukową ks. Prof. Józefa
Majki, z którym się potem serdecznie zaprzyjaźnił i z biegiem czasu został
Jego współpracownikiem w różnych przedsięwzięciach badawczych. Zgodnie
ze stosowaną wówczas praktyką czas przeznaczony na studia specjalistyczne
wynosił 4 lata, ale ze względu na konieczność uzyskania doktoratu przedłużono
Ks. Zygmuntowi pobyt w Lublinie o jeden rok tzn. do roku 1968. Obrona doktoratu
miała miejsce w KUL-u dnia 23 października 1969 roku. Od stycznia tegoż
roku Ks. Zygmunt pełnił obowiązki wikariusza w parafii św. Rocha w Poznaniu.
Z dniem l września tego samego roku został powołany na stanowisko prefekta
w Arcybiskupim Seminarium Duchownym. Od roku 1971 pełnił dodatkowo funkcję
Dyrektora Archidiecezjalnego Dzieła Powołań Kapłańskich, a od 15 maja 1973
roku był również zatrudniony na pół etatu w Redakcji Przewodnika Katolickiego".
Z dniem l listopada 1974 roku został mianowany wicerektorem Arcybiskupiego
Seminarium Duchownego w Poznaniu, a nieco później (1976) również cenzorem
ksiąg o treści religijnej.
Nieoczekiwany zwrot w życiu i pracy Ks. Zygmunta nastąpił dnia l lipca
1980 roku gdy otrzymał dekret nominujący Go na stanowisko zarządcy parafii
pw. NMP Pocieszenia i św. Mikołaja w Oborzyskach Starych w dekanacie kościańskim.
Dekret nominacyjny zawierał klauzulę objęcia zarządu parafii wraz z obowiązkiem
wykładów co najmniej na kursie zwyczajnym dla kleryków". Ksiądz Zygmunt
z pełnym zapałem podjął nowe wezwania zarówno w pracy duszpasterskiej,
jak w dobrze sobie już znanej pracy wykładowej, prowadząc w dalszym ciągu
prace magisterskie kleryków naszego Seminarium i studentów Papieskiego
Wydziału Teologicznego.
Z dniem l października 1982 roku został przeniesiony na stanowisko
proboszcza parafii pw. św. Stanisława Bpa i M. w Buku.
Ci, którzy znali bliżej Ks. Jonaczyka mogą o tym okresie Jego życia
zaświadczyć, że wówczas rozpoczęło się jego dramatyczne zmaganie z cierpieniem,
z nieubłaganą chorobą układu krążenia. Również z dokumentów zebranych w
teczce personalnej Ks. Zygmunta w Kurii Arcybiskupiej wyłania się obraz
kapłana bardzo cierpiącego. Ks. Zygmunt po raz pierwszy informował o swej
chorobie Kurię Arcybiskupią dnia 4 października 1983 roku. Potem mnożą
się wnioski o urlopy zdrowotne, opinie lekarskie, informacje o pobycie
w szpitalu i o operacji, o zawale serca. W karcie wypisowej ze szpitala
z dnia 15 września 1988 roku jest zawarte jednoznaczne zalecenie lekarskie:
oszczędzający tryb życia". W związku z tym Arcybiskup Poznański dekretem
z dnia 30 czerwca 1989 roku, przychylając się do ustnej zapewne prośby
Ks. Zygmunta, ze względu na stan zdrowia zwolnił Go z obowiązków proboszczowskich
i ustanowił kapelanem przy kaplicy Sióstr Miłosierdzia i jednocześnie kapelanem
Szpitala Dziecięcego im. Krysiewicza (św. Józefa) w Poznaniu. W tym okresie
ze względu na stan zdrowia Ks. Zygmunt był zmuszony zrezygnować też z pracy
wykładowej w Papieskim Wydziale Teologicznym.
Sam doświadczony cierpieniem, w Szpitalu Dziecięcym potrafił nawiązać
serdeczny i pełen kapłańskiej miłości kontakt z małymi pacjentami, z ich
rodzicami oraz ze wspólnotą zakonną Sióstr Miłosierdzia. Dnia 3 czerwca
1992 roku do Kurii Arcybiskupiej od osób z otoczenia Ks. Zygmunta wpłynęła
informacja o drugim zawale serca, a potem o leczeniu w Szpitalu Wojskowym
w Poznaniu, które trwało przez okres od 3 do 24 czerwca tegoż roku. Ks.
Zygmunt w całej rozciągłości zdawał sobie sprawę z poważnego stanu swego
zdrowia, ale ani przez moment nie spowolnił swej służby kapłańskiej. W
chwilach największej próby pozostał wierny tym ideałom, w myśl których
prosił o przyjęcie do Seminarium: Postanowienie wstąpienia do Seminarium
Duchownego powziąłem bez żadnego przymusu, kierując się pragnieniem służenia
Bogu przez całe życie" (Wniosek z dnia 10 czerwca 1955 roku).
Aktem nominacyjnym Jego Ekscelencji Księdza Arcybiskupa Metropolity
Juliusza Paetza został w dniu 28 czerwca 1997 roku mianowany kanonikiem
honorowym Świetnej Kapituły Kolegiackiej w Poznaniu. Zaszczytne wyróżnienie
stanowiło zwieńczenie przykładnego kapłańskiego życia, pełnego duchowej
głębi i zjednoczenia z Bogiem oraz otwartego na cierpienia innych.
Z woli Bożej ostatni akt tego życia nastąpił w Uroczystość Wszystkich
Świętych 1999 roku. Po wspólnej modlitwie porannej z Siostrami, po odprawieniu
dwóch Mszy św., na których wygłosił wzruszającą homilię na temat świętości,
przygotowując się około południa do wyjazdu z Siostrami na cmentarz na
groby zmarłych Sióstr, Ks. Zygmunt został nagle przez Chrystusa wezwany
do wspólnoty Wszystkich Świętych.
Uroczystości pogrzebowe odbyły się w dwóch parafiach. Najpierw w kościele
parafialnym św. Marcina w Poznaniu w środę dnia 3 listopada o godz. 17.00
odprawiona została Msza św. koncelebrowana przez liczne grono kapłanów-przyjaciół
oraz dawnych studentów Zmarłego pod przewodnictwem Ks. Arcybiskupa Metropolity
Poznańskiego i Jego Wikariuszy Biskupich, z udziałem Krewnych, Przyjaciół,
Znajomych oraz delegacji parafii, w których spełniał swą posługę duszpasterską.
Następnego dnia w rodzinnym Ostrzeszowie o godz. 11.00 pod przewodnictwem
Ks. Biskupa Kaliskiego Stanisława Napierały oraz Ks. Biskupa Zdzisława
Fortuniaka z Poznania odprawiona została Msza św. i pogrzeb na miejscowym
cmentarzu, również z licznym udziałem Kapłanów i Wiernych.
W pamięci przyjaciół Ksiądz Zygmunt Jonaczyk pozostał jako świadek
głębokiej wiary, z którą przyjmował trudne doświadczenia swego życia. Zawsze
zachowywał spokój i dystans wobec bieżących wydarzeń, nie dając się wciągnąć
w ich wir. Z tym łączyło się poczucie odpowiedzialności i godności kapłańskiej.
Potrafił też pielęgnować przyjaźń kapłańską opartą na przeżywaniu duchowych
treści kapłaństwa. Bóg wezwał do siebie kapłana o wielkim sercu i umyśle.
Ks. Zbigniew Teinert
|