PRACE LAUREATÓW 
KONKURSU LITERACKIEGO KSM-u
Buk, listopad 2001r. 

Kochana Matko Boża!

 Pisząc do Ciebie ten list, martwię się, że może znam zbyt mało pięknych słów. Chciałabym Ci dużo powiedzieć. Bardzo Cię kocham. Umiesz wysłuchać mnie w trudnych chwilach. Jesteś dobra dla mnie i dla wszystkich. Nieraz mam chwile smutku, a Ty mi w ukojeniu ich pomagasz. Nieraz powiem brzydkie słowo i jest mi wtedy smutno, że Cię obraziłam. Zastanawiam się dlaczego, przecież nie powinnam. Pokłócę się nieraz z koleżanką, jest mi wtedy przykro. Ty pomagasz mi wystawić rękę na zgodę i jest mi lżej. Moje słowa nie potrafią wyrazić tego co Ty dla mnie robisz. Gdybym wiedziała jak Tobie pomóc, na pewno bym to zrobiła. 
 Proszę, pokieruj tak moim życiem, abyś Ty była ze mnie zadowolona. Życzę Tobie, Maryjo, aby wszyscy ludzie Cię poznali i mocno pokochali. 

Tobie oddana

Martyna (lat 10)



Buk, listopad 2001r. 

Kochana Matko Boża!

 Mam 9 lat i chodzę do 4 klasy szkoły podstawowej. Bardzo lubię się uczyć, w szkole mam dużo przyjaciół. Do szkoły poszłam rok wcześniej niż inne dzieci. 
 Lubię czytać książki, poznawać świat i otoczenie. Wszystko, o czym się dowiem, jest bardzo ciekawe. Cieszę się tym, że żyję na świecie. W szkole uczęszczam na różnego rodzaju kółka np.: plastyczne, polonistyczne, przyrodnicze. W domu mam zwierzątka króliczki kaczuszki, które bardzo kocham. 
 Chciałabym Ci podziękować za to, że mogę żyć, bawić się i robić różne rzeczy. Chcę Cię także poprosić, żeby wystarczyło nam pieniążków na potrzebne rzeczy, abyśmy byli zdrowi, szczęśliwi, dobrze się uczyli, mieli co jeść i pić. 

Bardzo Cię kocham.

Maria (lat 9)



Buk, listopad 2001r. 

Kochana Matko Boża!

 U nas wszystko dobrze. Moja siostra Aga uczy się w liceum dla pracujących, a druga siostra pracuje w sklepie obuwniczym. Przez dwa tygodnie jednak nie chodzi do pracy, bo potracił ją samochód. Mój tata nie pracuje, jest bowiem na rencie. Mama pracuje w firmie FER-POL w Buku. 
 Mam psa, ale nie jest miły. W niektóre dni mnie gryzie, bo mu się sprzeciwiam. 
 Z klasy czwartej do piątej nie otrzymałem promocji z j. angielskiego - za dobrze mi się nie udawało. Teraz nie narzekam. 
 Z moim przyjacielem się pokłóciłem. Nasza sprzeczka nie trwała długo i już bawimy się wspólnie. Wczoraj wrzucił mnie do wody, ale nie obraziłem się. Poszedłem do domu, przebrałem się i razem spędziliśmy resztę dnia. 
 Jestem chory i dużo oglądam telewizję. O godzinie 20:00 idę jednak spać, bo mama mówi, że gdy dłużej śpię, to mam ładne sny - i to jest prawda. Lepiej wtedy się czuję, mniej kaszlę. 

Do zobaczenia jutro!

Bartek (lat 11) 



[powrót do kalendarium ]
[ powrót do strony głównej ]