Letni obóz ministrancki
w Jastrzębsku Starym

20 - 24.08.2002r.

"Gdybym mógł, pojechałbym z pewnością na taki obóz w przyszłym roku..."

Lato - czas odpoczynku, zdobywania nowego doświadczenia, zacieśniania więzi. Czas dany od Boga i z Bogiem przeżywany.

Swoje wakacje z Bogiem przeżyli ministranci naszej parafii wraz ze swym ks. Moderatorem. Prężna, 30-osobowa grupa wraz z ks. Pawłem i animatorami wyjechała na kilkudniowy rekolekcyjny biwak do Jastrzębska Starego.

Program pobytu był urozmaicony i ambitny. Uczestnicy biwaku uczestniczyli w codziennej Eucharystii, spotkaniach formacyjnych. Wyjeżdżali także poza obóz: Wspaniale było nad jeziorem w Zbąszyniu! -wspomina jeden z lektorów. Wyjeżdżaliśmy bardzo często. Byliśmy w Wolsztynie, nowotomyskim ZOO, nad jeziorem. Gdybym mógł, pojechałbym z pewnością na taki obóz w przyszłym roku. - zdecydowanie dzielił się wrażeniami 10 - letni Maciej. Niewątpliwą atrakcją, w której mieliśmy zaszczyt uczestniczyć - były nocne podchody.

Dla ks. Pawła kilka dni przeżyte we wspólnocie ministrantów było czasem odpoczynku, oderwania się od codziennych obowiązków, ale przede wszystkim duchowego wzrostu: Ważna jest forma, kondycja, i dużo mieliśmy okazji, aby ją pielęgnować. Chciałbym jednak, aby ten wspólny nasz pobyt przyczynił się głównie do wzmocnienia naszej kondycji, formy duchowej - teraz i po powrocie do domu. - wspomniał ks. Paweł w kazaniu podczas ostatniej Eucharystii.

Niezależnie od tego czy ktoś był pierwszy raz, czy raz któryś - wszyscy już umówili się na następny wyjazd. Tego samego zdania są także opiekunowie i animatorzy. A - co najważniejsze - na zorganizowanie kolejnego rekolekcyjnego biwaku dla ministrantów otwarty i chętny jest ks. Paweł!

 tekst za Naszą Wspólnotą nr 14(101)

Pierwsze ognisko i "pogodny wieczór"

w nowotomyskim Zoo, można się zaprzyjaźnić...

z wieloma zwierzętami, np.z sympatycznymi misiami

po trudach zwiedzania - odpoczywają animatorzy

w muzeum wikliny - "malutka" filiżanka

 przed dworkiem myśliwskim

przed gigantycznym koszem z wikliny...

często mieliśmy miłych Gości np. Siostry zakonne...

polowa łazienka - "obrzęd" mycia głowy Prezesa

posiłki na łonie natury smakowały bardzo...

nie zabrakło też kąpieli 
w jeziorach. 

Po nocnych podchodach - nastąpiła prezentacja... 

wspaniałych dzieł - portretów ks. Pawła,

poźniej przyszedł czas na egzotyczne tańce

oraz długie, niekończące się nocne opowieści.

W ostatnim dniu - czas na pamiątkowe zdjęcie,

pakowanie namiotów 
oraz prowiantu

i spokojne oczekiwanie

na wymarsz z obozu

i powrót do domu!
ARCHIWUM:
Ministranci 2001

Promocja lektorska 2002
Stobnica 4.05.2002r.
Przyjęcie do grona ministrantów - Buk, 16.06.2002r.


[ powrót do "Życia Parafii" ]
[ powrót do strony głównej parafii ]