Po raz siódmy młodzież z całej Polski i zagranicy,
zebrała się z 7 na 8 czerwca na polach Lednickich, w miejscu gdzie narodziło
się chrześcijaństwo na ziemiach polskich, aby wziąć udział w obchodach wigilii
Zesłania Ducha Świętego. Lednica jak Chrystus idzie przez świat, Europę.
W tym roku przybyło blisko 150 tys. osób, aby wziąć udział w całonocnym czuwaniu,
czekając na oblubieńca, którym jest Chrystus. Tegorocznym tematem spotkania
było „Święto Talentów, panny mądre i głupie”. Nie zabrakło tam bukowian,
grupa licząca 40 osób, wraz z ks. Pawłem udała się na Lednicę.
Jak co roku organizatorem był o. Jan Góra, który wraz z Duszpasterstwem Akademickim
przygotował spotkanie. O. Jan Góra jest baz wątpienia mistrzem kreacji, co
roku spotkanie na Lednicy jest inne. Uczestnicy wyjeżdżali z Lednicy z różnymi
symbolami spotkania: z małymi tabliczkami z dekalogiem, krzyżykami, ampułkami
z winem, mieszkami z solą, medalikami zrobionymi z przetopionej lufy od czołgu.
Dzielili się chlebem, miodem, ciastem, tańczyli w korowodzie prowadzonym
przez profesjonalnych wodzirejów, oglądali pokazy jeźdźców Apokalipsy, spadochroniarzy,
brali udział w ogromnym ślubie, a następnie weselu. Ludzie przywozili z domów
symbole wspólnoty, pokoju. Przywozili wodę, którą wlewano do wielkich kadzi,
później do jeziora, ziemię, by usypać kopiec pod rybę, bramę Trzeciego Tysiąclecia,
ziarna słonecznika, które po wysadzeniu miały dać owoc, jak w Ewangelii św.
Mateusza, słudzy pomnożyli jeden talent: 2 i 5 razy.
Dzięki połączeniu satelitarnemu o godzinie 22:10 było możliwe połączenie
z Watykanem, z Ojcem Świętym Janem Pawłem II. Papież jak co roku zwraca się
do młodych ludzi zebranych pod rybą. Zapraszał do wzięcia udziału w Światowych
Dniach Młodzieży. Apelował, aby miłość do Chrystusa nigdy nie ustała.
Nigdy nie zapomnę gdy 150 tys. tłum tańczył i śpiewał „Przemień nas Panie,
niech się woda winem stanie”, spoglądając na nich czułem się zagubiony, cieszyłem
się że mogę uczestniczyć w tak wielkiej wspólnocie. Ilość osób zebranych
pod rybą, oddanych Jezusowi Chrystusowi, wielbiących go śpiewem i szaleńczym
tańcem, napawała mnie radością, że jeden mały, wielki człowiek, jakim jest
o. Jan Góra potrafi w XXI w. Zebrać w tak prosty sposób młodzież z Polski
i zagranicy. O. Jan Góra zapewniał nas i dawał nam dowody, wielkiej miłości
jego i Chrystusa dla zebranych, rozdał masę prezentów: kaganków polskich,
talentów, obrazków Jezusa Miłosiernego.
Punktem kulminacyjnym było zawierzenie się Oblubieńcowi, przygotowano na
tę okazję specjalną formułę, którą musiał wypowiedzieć każdy, ułożoną przez
Nuncjusza Apostolskiego ,który koncelebrował Eucharystię z blisko 1000 kapłanów.
Na zakończenie każda grupa przed opuszczeniem Lednicy przechodziła przez
rybę.
Wojtek Bladowski